Kto nie zauważył, ten musi tu być po raz pierwszy. Zmieniliśmy wygląd naszej strony, ale zmiany dotyczą też tzw. backendu. Wszystko z myślą o użytkowniku i o ułatwieniu nam pracy. Chodziło przede wszystkim o to, aby użytkownicy mieli łatwy dostęp do wszystkich usług Bohan i nie błądzili po stronie.

Dla nas, jak twórców Bohan, zmiany są przede wszystkim w sposobie obsługi i aktualizacji serwisów. Korzystamy w maksymalnym stopniu z gotowych rozwiązań już dostarczanych wraz z systemem do zarządzania treścią. Minimalizując ilość wtyczek i rozszerzeń sprawiliśmy, że strona jest szybsza, aktualizacje są łatwiejsze, a ilość błędów i niedociągnięć zminimalizowana (w razie ich wystąpienia jest nam też łatwiej je naprawiać).

Wszystkie ważne elementy starej strony zostały przeniesione, ale prace nadal trwają. Tu i ówdzie znajdzie się jeszcze trochę nieprzetłumaczonych na chiński treści, czasami zdarzy się błąd czy niedopatrzenie. Wszelkie uwagi i zgłoszenia dotyczące problemów traktujemy bardzo poważnie - piszcie!

Na stronie pojawił się nowy dział - Blog. Posiadamy już wloga na YouTube, ale publikowane treści pisane i audiowizualne będą się przeplatać w minimalnym stopniu. Pisaliśmy o tym w naszym pierwszym poście tutaj.

Ma być szybko, prosto i przejrzyście! Udało się?

(Na zdjęciu stara strona Bohan)

W pierwszym tekście na niniejszym blogu wypadałoby zapewne wyjaśnić dlaczego po ponad siedmiu latach (za początek projektu Bohan uważamy luty 2010 roku) postanowiłem rozpocząć pisanie bloga. Pewnie przez wrodzoną skromność nie zauważałem, że robimy w Bohan fantastyczne rzeczy. Największy polsko-chiński i chińsko-polski słownik online wydaje się oczywistością, ale oprócz tego wydaliśmy właśnie nasz kolejny słownik papierowy – Słownik HSK, kolejne cuda w przygotowaniu do druku; udostępniamy całkowicie za darmo aplikacje mobilne na telefon (są też wersje płatne, bez reklam), uruchomiliśmy Słownik Bohan Pro, czyli zestaw specjalistycznych słowników online – dostęp poprzez subskrypcje. Współpracowaliśmy z kilkudziesięcioma studentami języka chińskiego w ramach praktyk studenckich, uczestniczyliśmy w tłumaczeniach dla dużych firm, podczas międzynarodowych targów, ale pomagaliśmy też przetłumaczyć na chiński teksty na tatuaże. Wszystko to poza wizją (bo mamy też kanał na YouTube!). Ten blog wraz z już prężnie działającym kanałem na YouTube mają za zadanie wypełnić lukę informacyjną i pokazać, co robimy i jak to robimy. Mam nadzieję, że będzie się Wam nadal podobać!

(Na zdjęciu pierwsze wydanie słownika Cihai z 1938 roku. Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Cihai#/media/File:Cihai_1937.JPG)