Nauka Chińskiego.

Więcej
9 lata 5 dni temu #4022 przez KOCHAMAZJE
Replied by KOCHAMAZJE on topic Nauka Chińskiego.
  Dążę do tego czy uważacie że nauka j. chińskiego (lub japońskiego) ma jakiś sens dla osoby która Japonią oraz Chinami pasjonuje się niezmiernie. ??? Bo np. w rok to ja angielskiego bym się nie nauczył tak żeby rozumieć PRZYNAJMNIEJ 20% osoby która do mnie mówi a ximinez uważa inaczej. Więc jak myślicie?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 5 dni temu #4023 przez KOCHAMAZJE
Replied by KOCHAMAZJE on topic Nauka Chińskiego.
  Widzę ze ximinez nawet uczy chińskiego...chmmm ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 5 dni temu #4024 przez achinger
Replied by achinger on topic Nauka Chińskiego.
A propos wyrażenia "dużo z was umie chińskie" - w regionie Polski, z którego pochodzę tak się mówi w gwarze. Gwara nie jest niepoprawna, a wyrażenia języka gwarowego/potocznego często zasilaja w końcu słownik poprawnej polszczyzny, jako wariant lub wręcz eliminują wcześniejszą tzw. poprawną polszczyznę ;-)

Ale to raczej w formie dygresji i mała sugestia, aby mniej zwracac uwagę na błędy, a bardziej na treść wypowiedzi.

Ucz się chińskiego i japońskiego i jakiego tylko chcesz. Napisz do mnie prywatną wiadomość, a postaram się udzielić bardziej osobistych wskazówek ;-)

Nie sądzę, aby ktos był w stanie nauczyć się chińskiego, jeżeli go to nie pasjonuje. No chyba, ze ma pistolet przystawiony do głowy...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 4 dni temu #4025 przez WangBin
Replied by WangBin on topic Nauka Chińskiego.
Ja jestem typowym przykładem tego, że można niezależnie od wieku uczyć się tego języka. Będąc pierwszy raz w Chinach w 2005 oprowadzająca mnie po Szanghaju studentka sinologii dała mi do zrozumienia że w moim wieku (miałem wtedy 46) to za późno. Odpuściłem. W 2008 zdarzyło mi się pojechać ponownie. Poznałem wtedy kolegę, teraz mogę go nazywać przyjacielem, który pokazał mi kilka znaków i wytłumaczył co one znaczą. Był po roku nauki chińskiego w Warszawie. Zadziałało przykładem. Po powrocie pierwsze kroki to Instytut Konfucjusza w Krakowie. W zeszłym roku zdałem nowy HSK na poziomie 3. W tym roku przymierzam się do czwórki. Można powiedzieć że to niewiele po 2 i pół roku nauki, ale wielu i tego nie zrobiło. Najważniejsza jest wytrwałość. Z grupy z którą startowałem (12 osób) zostałem sam. Mniej więcej co semestr grupa topnieje o 30-40 procent. Młodzi ludzie potrafią uczyć się dużo szybciej ode mnie ale często nie mają odpowiednio długoterminowej determinacji i wtedy zabawa się kończy. Aby sprawdzić czy to nie słomiany zapał spróbuj zapisać się dzisiaj na kurs chińskiego i zobacz jak długo wytrzymasz. Niewiele masz do stracenia. To nie małżeństwo, rozwód albo separacja nic nie kosztują. Trochę czasu zmarnujesz, ale po latach nie nazwiesz z pewnością tego czasu zmarnowanym. Poznasz nowych, podobnych do Ciebie ludzi.
Ximenez ma rację. Jak złapiesz tego bakcyla to będzie to zabawa na całe życie. Jak masz umysł odkrywcy to codzień odkryjesz jakiś nowy znak, którego jeszcze nie znałeś i rozwiniesz swą wyobraźnię. Kończę bo jutro dyktando, trzeba poryć trochę nowych znaków.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 4 dni temu #4026 przez KOCHAMAZJE
Replied by KOCHAMAZJE on topic Nauka Chińskiego.
  Całkiem mnie zachęciłeś,  nie powiem .... :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 4 dni temu #4027 przez KOCHAMAZJE
Replied by KOCHAMAZJE on topic Nauka Chińskiego.
  A ktoś z was zna j. japoński??? Tak z czystej ciekawości? Bo tak patrzyłem to w warszawie ( i zapewne w polsce) dominują szkoły j. chińskiego nad szkolami j. japonskiego. Zadaje sobie często pytanie dlaczego? Przeciez do chin trzeba miec wize, nie jest to kraj 'wolny' tak jak japonia. Itd. ???
Interesuje się z grubsza ok. 10 miastami, są to duże miasta np. Wuhan i chciałbym was zapytać czy występują w nich takie przypadki o których mówił mi znajomy a dokładniej: raz na jakiś czas do sklepu trafiają laptopy, dajmy na przykład TOSHIBA i tak jak w Polsce w latach 80 tych w nocy przed dostawą ustawiają się kilkuset osobowe kolejki i mówił że tak samo jest z butami. W jakimś sklepie miała być dostawa NIKE'ów to  kilkaset osób dzień przed sterczało. Jak przyjeżdża do Polski to kupuje sobie kilka par butów podobno ;). Nie wiem z jakiego miasta pochodzi ale wydaje mi się że raczej w takim WUHANIE  czy Chongqing jest laptopów oraz butów w dostatek...A może się mylę???

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.199 s.
Zasilane przez Forum Kunena