Wspólne pismo a róznice między "dialektami"

  • Autor
  • Gość
  • Gość
10 lata 1 miesiąc temu #3406 przez
Witam! To mój debiut na forum, któremu od dłuższego czasu się przyglądam. Pytań mam mnóstwo, a zaczynam od następującego:

Z mojej wiedzy, która dotychczas jest tylko internetowo-książkowa, wynika, że pismo chińskie jest wspólne dla wielu języków chińskich różniących się między sobą znacznie. Spotkałem się z porównaniem tzw. języka chińskiego do rodziny języków słowiańskich, co daje mi pewien obraz sytuacji. Wiem również, że na przykład w telewizji często na dole lecą napisy, aby ułatwić odbiór osobom, nieznającym bądź słabo znającym standardowy mandaryński. Słyszałem też o zwyczaju pisania znaków palcem po dłoni. I tu pojawia się moje pytanie. Skoro języki chińskie tak się między sobą różnią, to pewnie te różnice nie dotyczą tylko fonetyki (która jest w tym sposobie zapisu stosunkowo mało istotna), ale również składni, szyku, związków frazeologicznych itp. Czy ten problem powstał tylko w mojej głowie, czy rzeczywiście może utrudniać komunikację na piśmie przedstawicielom różnych chińskich narodowości? Wyobrażam sobie na przykład sytuację, w której dwa języki chińskie charakteryzują się trochę innymi regułami dotyczącymi szyku. Wtedy kolejność znaków zapisanych zgodnie z zasadami mandaryńskiego, może być błędna lub co gorsza oznaczająca coś innego na przykład w kantońskim.

Z góry dziękuję za odpowiedź, chociaż nie jest to jakiś palący problem, a raczej swego rodzaju rozrywka intelektualna, polegająca na szukaniu dziury w całym  :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
10 lata 2 tygodni temu #3438 przez ril
Ciekawy temat. Poszukałem coś na ten temat i znalazłem artykuł o pisanym języku kantońskim:
http://en.wikipedia.org/wiki/Written_Cantonese

Na przykład zamiast 是不是他們的 pisze się 係唔係佢哋嘅. Nie sposób zgadnąć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Autor
  • Gość
  • Gość
10 lata 2 tygodni temu #3439 przez
Dzięki za odpowiedź. Traciłem już nadzieję ;)

Chińskiego zacząłem się uczyć na dodatkowym lektoracie na studiach dawno temu i wtedy już zainteresowałem się problemem tych tzw. dialektów. Otóż termin dialekt wyniesiony ze studiów polonistycznych nijak mi się miał do powszechnie stosowanego terminu dialekt do nazywania poszczególnych języków chińskich. Poszedłem sobie najpierw na skróty i pomyślałem: "totalitarnemu państwu zależy na utrzymaniu spójności i homogeniczności (nawet jeśli są one fikcją) i dlatego obniża rangę języków innych niż mandaryński". Do tego doszła ignorancja ludzi Zachodu, dla których "wszystkie żółtki* to to samo" i mamy gotowy termin - język chiński, który na dobrą sprawę nie wiadomo, co nazywa.
Podobne rzeczy dzieją się na całym świecie - język kaszubski, będąc ewidentnie odrębnym językiem został uznany swego czasu za dialekt języka polskiego, aby podkreślić polskość Pomorza. Wszyscy językoznawcy świata zajmujący się tematem twierdzą, że to bzdura, a na polonistykach nadal uczy się studentów o 5 dialektach języka polskiego, włączając w to kaszubski.

Na tym można by poprzestać, ale pojawia się ta kwestia wspólnego pisma, które komplikuje sprawę. Z jednej strony wszelkie kryteria językoznawcze każą uznać poszczególne "dialekty" za odrębne języki, ale z drugiej strony, co to za odrębne języki, których użytkownicy mogą bez problemu porozumiewać się na piśmie, nawet jeśli znają wyłącznie swój język ojczysty. To nasuwa mi myśl, że "język chiński" to jakaś zupełnie inna kategoria niż te z europejskiego repertuaru pojęć (język, dialekt, rodzina językowa, liga językowa itp.).

Ciekawe to - lubię Azję za tę jej inność i nieprzystawalność do zachodniego sposobu myślenia ;)

* Określenie "żółtki" proszę uznać za pieszczotliwe. Niech mnie prąd z klawiatury kopnie, jeśli miałbym go użyć z zamiarem obrażenia kogokolwiek, a zwłaszcza Azjatów, których uwielbiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.168 s.
Zasilane przez Forum Kunena