choro, zimno, ciemno, robić się nie chce, to się przedstawię

Więcej
11 lata 1 miesiąc temu #1127 przez xiaobai
tzn. chciałam oczywiście powiedziec dzisiejsze "pole" antropologii na Tajwanie (bo te zręby trwają mimo wzrotów polityki, bo to sie tak bezpośrednio nie przeklada), a nie jako dziedzina

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 1 miesiąc temu #1128 przez YLK

tu musze zaprotestowac. Akurat sprawa mniejszosci etnicznych nie jest glupota. Analizujac ich sytuacje i polityke wobec nich mozna sporo dowiedziec sie o wspolczesnych Chinach. Tak samo ze wspolczesna literatura.
Chodzi nie o to, zeby odrzucic to co juz mamy, ale wzmocnic 'druga noge', parafrazujac klasyka, i zmienic podejscie badawcze - bo badajac mniejszosci i nawet literature nie wystarczy tylko czytac cudzych ksiazek (choc pewnie wiekszosc tak wlasnie robi i stad takie mizerne efekty).
Mniejszosci i literatura naleza przeciez do 'dynamicznej sceny Panstwa Srodka' jak malowniczo to okresliles.


Twoj protest zostaje przyjety z aplauzem... ;)

Wlasnie nim pokazujesz alternatywny sposob podejscia do mniejszosci. Nie odgrzewanie starych tematow, ktore kilkadziesiat lat temu ktos juz dawno zaprezentowal swiatu, tylko ze niestety te kilkadziesiat lat nie wystarczylo, by ta wiedza dotarla do kraju nad Wisla. Podejscie nie czysto jezykowe, ale interdyscyplinarne, i raczej niespotykane w naszych osrodkach orientalistycznych.

Problem polega na tym, ze osrodki te siedza w swoim nieco juz skislym sosie, bojac sie dac szanse ludziom o otwartych umyslach. Starszyzna ma swoje koniki i kaze mlodszym stazem pracownikom naukowym na nich jezdzic. Kazda proba przeskoczenia na innego rumaka jest przyjmowana niechetnie - jesli w ogole nie spotyka sie z kategoryczna odmowa.

CDN - teraz ide na koncert Incognito... :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 4 tygodni temu #1130 przez YLK
Z tego, co napisal Yao, jasno wynika, ze sinologia jest swoim profilem ograniczona i nie daje szans na rozwoj wykraczajacy poza ramy (niezbyt) szeroko rozumianego jezyka. Xiaobai jako socjolog (?) zdaje sie ze tez nie za bardzo ma szanse na zajmowanie sie wspolczesnymi Chinami; Wlodek z kolei wyliczyl kilkanascie problemow, w tym brak pieniedzy i destruktywna rywalizacje miedzy osrodkami.

Czyli pozostaje tylko zalic sie i poddac marazmowi?

Szkoda.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 4 tygodni temu - 11 lata 4 tygodni temu #1131 przez YLK

Możesz podać konkretne przykłady z Chin, które umacniają Cię w przekonaniu, że będzie to kraj nadal niezwykle ważny na arenie międzynarodowej? Bardzo mnie to zainteresowało. ;) Wszystkich innych bywalców i mieszkańców Chin także proszę o podzielenie sie własnymi doświadczeniami i wrażeniami. ;)


To sie odbywa na naszych oczach - z dzisiejszych wiadomosci, moze nieco momentami egzaltowanych, ale cos w tym jest:

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,...tdt=2008-09-22-04-07

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,...tdt=2008-09-22-04-07
Ostatnia11 lata 4 tygodni temu edycja: od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 4 tygodni temu #1132 przez Yao laoshi

Czyli pozostaje tylko zalic sie i poddac marazmowi?

Szkoda.


Nie, trzeba jednak zdawać sobie sprawę z problemów i ograniczeń, żeby próbować je jakoś obejść. Opisaliśmy po prostu, na czym stoimy. Moim zdaniem, jeżeli ktoś naprawdę wie, czego chce i stara się zrealizować swoje cele, jakoś sobie poradzi. Łatwo nie jest, ale nie ma rzeczy niemożliwych.

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
11 lata 4 tygodni temu #1133 przez Valley

To sie odbywa na naszych oczach - z dzisiejszych wiadomosci, moze nieco momentami egzaltowanych, ale cos w tym jest

Dzięki za strony :). Co prawda wyczytuję w gazetach niemal wszystko co dotyczy Chin, szczególnie ich rozwoju gospodarczego i wpływów na świecie, ale żadne z tych informacji nie dają mi wiadomości z pierwszej ręki. Liczyłam (choć powinnam była doprecyzować :)), że ktoś z forum opisze mi postawę Chińczyków wobec "potęgi" Chin. Czy oni na prawdę W WIĘKSZOŚĆI idą w stronę nacjonalizmu?  Zaraz mi pewnie ktoś napisze, że zbyt wielu Chińczyków żyje na prowincjach i nie bardzo się tym interesuje;)... ale chodzi mi oczywiście o wykształconych obywateli ChRL. Chciałabym widzieć jak ta cała sytuacja "chińskiego boomu" przedstawia się wewnątrz państwa... bo to czym faszerują nas media już dobrze znam. :)
Hm... mam jeszcze pytanie z innej bajki. Czy to prawda, że stypendia do Chin na warszawskiej sinologii są przyznawane każdemu kto chce, a na poznańskiej już nie? Jeśli tak, to z czego to wynika?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.227 s.
Zasilane przez Forum Kunena